Krótko o nas

Każdego dnia modlimy się wspólnie o łaskę nawrócenia dla osób polecanych przez członków Grupy. We wspólnocie pamiętamy o sobie nawzajem, dzielimy się Słowem Bożym. Razem wzrastamy w wierze i miłości.
Przyłącz się do nas już dziś!

Nasz profil na Facebook'u:

Ostatnie dyskusje na forum


Jesteśmy?
Anna84 17.1.2018 19:20
O:ulubiona melodia diabła cz.3
Janusz 2.1.2018 9:39
O:Konferencja
andrzej 10.6.2017 20:50
O:Prosośba o modlitwę
Małgorzata1 22.4.2017 11:48
O:proszę o modlitwę
Małgorzata1 19.4.2017 14:29
O:Proszę o modlitwę...
andrzej 23.1.2017 20:32
O:Czystość intencji
Małgorzata1 23.11.2016 9:57
O:Koronka do Miłosierdzia Boż a Godzina Miłosierdzia
Janusz 19.9.2016 12:30
O:Msza św.
Janusz 24.8.2016 13:34
Czym naprawde jest krzyż
Janusz 27.6.2016 17:08
ZOBACZ WIĘCEJ

Współpracujemy z:

          
  
Gdzie jednak wzmógł się grzech... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Anna   
Temat dotyczy nas wszystkich, niezależnie od ciężkości grzechów, z którymi się borykamy nasza miłość do Boga będzie tutaj zawsze obarczona tym „felerem”.  Jak ma się łaska Boża do grzechu? Najlepszą informacją zdaje się być fakt, iż jesteśmy uświęceni poprzez sakrament Chrztu Świętego. Łaska Boża była i jest przed grzechem, powinno dodawać to nam otuchy. Grzeszymy, zawodzimy się na sobie (przyzwyczajenia, przywiązania, trudne cechy charakteru, zranienia) i w zasadzie dobrze- sumienie nie pozwala nam być obojętnym. Natomiast, jeśli kochamy Boga i jesteśmy z nim w bliskiej relacji, to grzech musi łączyć się z głębszym cierpieniem- rodzi on wówczas szczery żal za grzechy a nie jedynie poczucie winy.


"Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska" (Rz 5,20). Grzech i łaska Boża- I tydzień ćwiczeń duchowych (refleksje).

 Jak odróżnimy poczucie winy od żalu za grzechy?

Poczucie winy powoduje, że ciągle myśląc o grzechu myślimy o sobie. Rodzi to takie emocje jak:

- lęk przed utratą twarzy

- brak akceptacji siebie

- złość, agresja wobec siebie, obwinianie

- obsesyjne „kręcenie się” wokół grzechu

Taka postawa powoduje, że nie potrafimy przyjąć łaski lub nie dowierzamy jej mocy. Nasza spowiedź jest egocentryczna.

Żal za grzechy, to również dostrzeganie konsekwencji zła w naszym życiu, ale też miłości Boga i chęć odpowiedzi na tę miłość. Tutaj źródłem jest relacja z Kimś, kto wiem, że mnie kocha.

Gdy żałujemy za grzechy, to nade wszystko:

- boimy się życia na wieki bez Boga

- odczuwamy ból, ale też spokój

- wierzymy, że Bóg da nam nowe życie

- na przyszłość patrzymy z nadzieją

- jesteśmy otwarci na łaskę zobaczenia tego, co jest źródłem naszego grzechu

- czujemy ból, że nie odpowiadamy na miłość Boga

Sam żal za grzechy jest łaską, o którą należy się modlić.

Niedawno wróciłam z ośmiodniowych rekolekcji ignacjańskich, był to I tydzień ćwiczeń duchowych poświęcony tematowi grzechu. Św. Ignacy Loyola z wielką mądrością i wyważeniem wprowadza w ten, jakby nie było trudny temat. Na początku jest powtórka z Fundamentu, teksty dotyczą miłości Boga względem człowieka oraz poszanowania naszej wolności. Te rozważania przechodzą w medytację nad grzechem pierworodnym, by dojść do naszej, własnej grzeszności. Kończą się zagadnieniem przebaczenia i łaski płynącej z tego aktu.

Ten czas pozwolił mi nabrać większej pokory wobec Boga i tego, że bez Jego łaski nie mam siły walczyć z moimi słabościami. Wydaje się, że fakt naszej grzeszności jest dla nas czymś oczywistym, ale czy nie jest tak, że często oceniamy innych, oceniamy siebie, ale jednocześnie mając świadomość grzechu nie myślimy o zranionej miłości Boga? Myślimy o sobie, czyli o osobie, na której się zawiedliśmy (bo ulegliśmy pokusie, nie panowaliśmy nad sobą, obniżyliśmy loty w pojmowaniu własnego ideału, pozwoliliśmy sobie na coś więcej niż zwykle). Myślimy o innych, którzy zrobili…, nie zrobili…, my tak na pewno nie…, oni zawinili…, oni zdradzili… A co wtedy myśli Bóg? Kocha, nie osądza, daje każdemu szanse, bo zna naszą naturę. I ma nam ciągle tę samą wiadomość do przekazania: moja łaska jest silniejsza od grzechu. "Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska" (Rz 5,20).

Wyzwolenie z grzechu jest widzialnym znakiem niewidzialnej łaski. Prawda jest taka, że bez grzechu sakrament pokuty, by nie działał, nie byłby potrzebny. Łaska objawia się na grzechach. Tak jak nie ma radości bez cierpienia, bo jeśli się głębiej nad tym zastanowimy, to one mają te same źródła (tylko to, co jest dla nas najistotniejsze powoduje, że czujemy się szczęśliwi bądź cierpimy).

Niebywałym odkryciem jest dla mnie fakt, że wyznając grzechy wyznaję chwałę Panu, bo wyrażam swoją postawą słowa- nie dam rady sama, potrzebuję Ciebie Panie. Ile siły to kosztuje, wie z nas każdy, a zdaje się być czymś równie oczywistym. My jako ludzie podlegamy Temu, który nas stworzył i którego kochamy. A pomimo wszystko w tej relacji jest tyle fałszu z naszej strony (niechęć przyznania się do bolesnej prawdy o nas), często wykrzywionego obrazu Boga, jako bezwzględnego sędziego.

Miałam możliwość odbycia spowiedzi generalnej i to doświadczenie pokazało mi jak Bóg mnie uwalniał i jak Jego łaska prowadzi mnie w życiu. To są te nasze cuda, których w rutynie dnia codziennego często nie zauważamy. Dopiero w ciszy, w pogłębionej modlitwie ujawniają się jako rzeczy wielkie, bo po prostu takimi są. I jedno jest pewne… potrzeba nam jedynie/aż dziecięcej ufności, by być zarazem pokornymi, małymi i szczęśliwymi wobec naszego Pana.

Anna (Ania 84)
 

Komentarze  

 
#1 Marcin 2013-02-09 13:40
Bardzo ciekawe artykuł.

To prawda, poczucie winy może siać ogromne spustoszenie w naszych sercach. Może być wielka zaporą na drodze do uzdrowienia wewnętrznego z różnego rodzaju zranień. A wolność wewnętrzna jest niezbędna do podejmowania ewangelicznych wyborów.

Dzięki Aniu!
 
 
#2 Janusz 2013-02-09 15:43
Cieszę się, że osoby z naszej Grupy zaczynają dzielić się swoimi przemyśleniami i że próbują pogłębiać swoją wiarę przez uczestniczenie w różnych rekolekcjach. Często jest tak, że chcielibyśmy widzieć siebie doskonałymi i jak tylko poprzez upadek okaże się, że jednak jesteśmy słabi , to pycha która w nas jest może z powodu upadków doprowadzić nas do rozpaczy. Pokora natomiast skłania do uznania winy i uciekania się do Bożego miłosierdzia. Nawet gdybyśmy upadali niezliczoną ilość razy to mamy pewność, ze Bóg jest większy od naszej słabości i gotowy jest nam przebaczyć każdy grzech.
 
 
#3 Małgorzata1 2013-02-11 16:50
Chwała Panu!
Dzięki Aniu.
 

Dodaj komentarz

Szybki kontakt GG

Janusz - opiekun Grupy nr: 37003352
Marcin - pomoc techniczna nr: 36638314
Status Janusza:
Status Marcina:

Zadaj anonimowe pytanie