Krótko o nas

Każdego dnia modlimy się wspólnie o łaskę nawrócenia dla osób polecanych przez członków Grupy. We wspólnocie pamiętamy o sobie nawzajem, dzielimy się Słowem Bożym. Razem wzrastamy w wierze i miłości.
Przyłącz się do nas już dziś!

Nasz profil na Facebook'u:

Ostatnie dyskusje na forum


Jesteśmy?
Anna84 17.1.2018 19:20
O:ulubiona melodia diabła cz.3
Janusz 2.1.2018 9:39
O:Konferencja
andrzej 10.6.2017 20:50
O:Prosośba o modlitwę
Małgorzata1 22.4.2017 11:48
O:proszę o modlitwę
Małgorzata1 19.4.2017 14:29
O:Proszę o modlitwę...
andrzej 23.1.2017 20:32
O:Czystość intencji
Małgorzata1 23.11.2016 9:57
O:Koronka do Miłosierdzia Boż a Godzina Miłosierdzia
Janusz 19.9.2016 12:30
O:Msza św.
Janusz 24.8.2016 13:34
Czym naprawde jest krzyż
Janusz 27.6.2016 17:08
ZOBACZ WIĘCEJ

Współpracujemy z:

          
  
Czy dojdzie do zjednoczenia? PDF Drukuj Email
Godne polecenia artykuły

I katolików, i chrześcijan boli brak jedności, narasta­jące od wieków spory, żale i niechęci. Co mogę zrobić dla zjednoczenia chrześcijan? Zachęcamy do przeczytania artykułu, autorstwa ks. Ignacego Ziembiewicza na temat jedności chrześcijan, zaczerpniętego z książki „Nie tylko chlebem…”. Tekst dostępny w rozwinięciu.

Czy dojdzie kiedyś do zjednoczenia?

Wiązanka duchowna:   „Aby byli jedno".

„A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (J 17, 19-21).

Tak modli się sam Zbawiciel. To On zwraca się do Ojca, On, który z Ojcem stanowi jedno, On, który „istniejąc w postaci Bo­żej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi, stawszy się po­dobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za czło­wieka..." (Flp 2, 6-7).

O Panie, Zbawicielu mój, czy mogę dziś pytać, czyja to wina, że wśród chrześcijan brak jedności? Są protestanci różnych od­łamów (blisko 200 milionów), są prawosławni (ponad 200 milio­nów) — tak jedni, jak i drudzy uznają Ewangelię, na prawdach w niej zawartych budują życie, a jednak... coś ich dzieli, coś róż­ni. Katolicyzm, który stanowi więcej niż protestantyzm i prawo­sławni razem (wg statystyki jest obecnie katolików 530 milio­nów 1, głosi także inną naukę, choć tak samo jak tamci opiera się na Ewangelii.

Jeden z najsławniejszych teologów protestanckich doby obec­nej, kalwinista, prof. Karol Barth, w wywiadzie, który ogłosiło francuskie pismo «Realites», na pytanie, jakie są przeszkody do jedności z Kościołem katolickim, odpowiedział: „Główną prze­szkodę stanowi jedno słówko, składające się z 3 liter. W polskim języku byłaby to tylko jedna litera (przyp. tłumacza). Jest nią spójnik ,,i" (po niemiecku und). Tam, gdzie my protestanci mó­wimy:  Jezus — tam katolicy dodają: ,,i" Maria.  Gdzie my żądamy posłuszeństwa dla Jezusa, tam katolicy dodają „i" Jego za­stępcy na ziemi — papieża. Gdzie my protestanci mówimy: Pi­smo św. — katolicy dodają „i" Tradycja. Gdzie my protestanci mówimy: Słowo Boże — katolicy dodają „i" Sakramenty" 2.

Kto więc ponosi odpowiedzialność za to rozdarcie wśród chrześcijan? Czy tylko oni — niekatolicy? Jesteśmy, o Panie, wszyscy po trosze winni.

Ktoś, komu nie były te sprawy obojętne, a miał sposobność spotykać się przed kilkudziesięciu laty (dokładnie: rok 1924) z hie­rarchią Kościoła Konstantynopolitańskiego, stwierdza, że ich uczucia w stosunku do Rzymu dalekie były od przyjaznych. „Od­czuwało się wyraźnie nawarstwione od wieków spory, żale i nie­chęci". Lecz ten sam wnikliwy obserwator dodaje: „Sprawiedli­wość jednak każe mi wspomnieć, że gdy w kilkanaście miesięcy potem miałem sposobność o tychże sprawach rozmawiać z wyso­kimi prałatami Kurii rzymskiej, poglądy ich na sprawy odłączo­nych Kościołów wschodnich przesycone były uczuciami równie nieprzyjaznymi" 3.

Na szczęście, począwszy od Jana XXIII, dużo się już zmieni­ło i wciąż się zmienia. „Być może, teraz w rozmowach «między Wschodem a Zachodem» mówić się będzie raczej, co nas łą­czy, nie zaś o tym, co nas dzieli" 4.

Weszła już w życie tzw. Oktawa modlitw o zjednoczenie chrze­ścijan. Idea «Oktawy modlitw* pochodzi od anglikańskiego, później katolickiego księdza z USA sprzed z górą 60-ciu laty. Po­jawiła się ona początkowo w niektórych parafiach katolickich w USA. Po drugiej wojnie światowej włączyli się do modlitw protestanci. Nowym etapem rozwojowym był rok 1952, kiedy to Ekumeniczny Komitet Katolicki pod przewodnictwem ks. Pawła Coturier w Lyonie nawiązał kontakt ze Światową Radą Ekume­niczną w Genewie. Od tego czasu hasła i teksty biblijne dorocz­nej «Oktawy» były układane wspólnie.   

Dziś «Oktawa modlitw» odbywa się każdego roku w styczniu w 70 krajach Europy i Ame­ryki 5.

Zapowiedziany z nagła przez Jana XXIII Sobór powszechny od samego początku budził wśród ludzi dobrej woli — tak po stronie Kościoła katolickiego, jak i innych chrześcijan — pyta­nie: czy dojdzie do zjednoczenia, kiedy? Papież Paweł VI konse­kwentnie dąży do jedności. Świadczą o tym jego przemówienia (w dniu koronacji i podczas drugiej sesji Soboru), kiedy z god­nością i pokorą wyznał także nasze winy wobec braci odłączo­nych 6, jeszcze bardziej mówi o tym jego pielgrzymka do Ziemi Świętej, gdzie spotkał się z prawosławnym patriarchą Konstan­tynopola, Athenagorasem I. „Naszych ukochanych Braci odłą­czonych — mówił — prosimy tylko o to, co także proponujemy i samym sobie: aby miłość do Chrystusa i do Kościoła inspirowa­ła wszelkie ewentualne kroki zmierzające do zbliżenia i do spot­kania (...) Naszą ufność pokładać będziemy w modlitwie, nawet wtedy, gdy nie jest ona jeszcze wspólna. Modlitwa może być przynajmniej równoczesna i może równolegle wznosić się z na­szych serc, serc rozdzielonych chrześcijan, aby połączyć się u stóp Wszechmocnego Boga Jedności" 7.

Jaka jest moja odpowiedź na apel modlitewny o zjednoczenie chrześcijan? Może zbyt sceptycznie, o Panie, patrzę na wysiłki Kościoła? Słyszę głosy, całkiem zresztą realne, że do zjednocze­nia droga jeszcze daleka. Jaki jest tego oddźwięk w mojej duszy: mobilizuję się do lepszej, bardziej pokornej i ufnej modlitwy czy też przeciwnie, poza zdawkową modlitwą uważam się za zwolnio­nego od większych wysiłków?

Postanowienie: Zacznę przynajmniej systematycznie modlić się o zjednoczenie chrześcijan.

  

  1.  Dane statystyczne wg Przewodnika Katolickiego 3/1965.
  2. Wg Tyg. Pow. 12/1963, Wywiad z Barthem.
  3.  Stanisław Łoś, Jak wiele się zmieniło..., Tyg. Pow. 3/1964. *   Tamże.
  4.  Por. Piotr Szmit, Ekumenia, Tyg. Pow. 4/1965.
  5.  Por. M. A. Bańkowska, Mury dzielące nas nie sięgają nieba, Prze­wodnik Katolicki 3/1965.
  6. Wg relacji ks. Andrzeja Bardeckiego, Znaczenie pielgrzymki Pawła VI, Tyg. Pow. 3/1964.
 

Komentarze  

 
#1 Marcin 2013-01-20 16:09
Zaktualizowane statystyki liczbowe dotyczące przybliżonej liczby chrześcijan dostępne na stronie http://www.kosciol.pl/article.php/20050330101303269
 

Dodaj komentarz

Szybki kontakt GG

Janusz - opiekun Grupy nr: 37003352
Marcin - pomoc techniczna nr: 36638314
Status Janusza:
Status Marcina:

Zadaj anonimowe pytanie